Chodzi mi to po głowie chyba od czwartku…
Saumon aux poireaux en papillote czyli po naszemu,
niedzielę sponsoruje literka P i R – Pieczony rybol z porami

PS.
To tak dla odmiany od naleśników :D

 

Maras

lut 21st 2010, 20:25

Widzę, że u kolegi również kulinarny weekend lol

e v a

mar 1st 2010, 11:39

i czyżbym nie tylko ja wpadła w rutynę szybkich, wszechstronnych naleśników ? (:

pęcherz

mar 2nd 2010, 0:28

Rybol z porami przereklamowany zdecydowanie… dobry (no jak łosoś może być niedobry), ale szybko drugi raz tego nie popełnię.

A naleśniki – w ciągu ostatnich 2 tygodni robiłem chyba z 10 razy, to już chyba lekka fiksacja… obecnie na naleśnikowym detoxie.

Dodaj komentarz